Problem nie polega na tym, że nie chce Ci się segregować. Polega na tym, że w kuchni jest miejsce na jeden kosz, a frakcji jest pięć.
Papier, plastik i metal, szkło, bio, zmieszane. Do tego w części gmin szkło dzieli się na kolorowe i białe. Szafka pod zlewem ma zwykle 40–50 cm szerokości i jest w niej syfon, więc realnie mieści jeden kosz i pół.
Trzy rozwiązania i ile naprawdę zajmują
1. Kosz z przegrodami pod zlewem
Najpopularniejszy wybór, bo znika z oczu. Wada jest arytmetyczna: szafka 50 cm podzielona na trzy części daje trzy pojemniki o pojemności rzędu kilkunastu litrów każdy. Plastik to głównie objętość, a nie waga, więc zwykle to on zapełnia się pierwszy — i wtedy obok szafki i tak staje worek. Do tego przy każdym wyrzuceniu otwierasz szafkę, a przy bio zapach zostaje w środku.
Miejsce: 0 cm podłogi, ale cała szafka pod zlewem.
2. Osobne kosze wolnostojące
Uczciwe rozwiązanie, jeśli masz gdzie. Trzy kosze 30-litrowe to zwykle trzy razy po około 30 cm szerokości plus odstępy — realnie metr ściany. Pokrywy trzeba otwierać ręką albo pedałem, a przy trzech koszach kupujesz trzy razy.
3. Stojak na worki
Stelaż, na którym worki wiszą obok siebie i same tworzą pojemnik. Pojemność bierze się z worka, a nie z obudowy — a między workiem 120 l a komorą rzędu kilkunastu litrów jest po prostu inna skala. Nie ma też ścianek do mycia: worek się kończy, wyjmujesz i zakładasz nowy.
Nasz stojak GORT: szerokość 100 cm, wysokość 75 cm, głębokość 44 cm. Trzy worki obok siebie, pasujący rozmiar to 120 l według producenta.
Uczciwie o wadach stojaka
Nie ma sensu sprzedawać tego jako rozwiązania idealnego, bo nie jest:
- Jest widoczny. To metalowy stelaż stojący przy ścianie, nie mebel chowany w zabudowie. W małej kuchni często ląduje w pomieszczeniu gospodarczym, w garażu albo w spiżarni — i tam sprawdza się lepiej niż w samej kuchni.
- Worki nie są w zestawie. Producent nie wymienia ich w zawartości i my też nie będziemy udawać, że są.
- Wymaga złożenia po rozpakowaniu.
- Metr szerokości to metr. Jeśli nie masz wolnego metra ściany, to nie jest rozwiązanie dla Ciebie i lepiej poszukać kosza z przegrodami.
Co warto zmierzyć przed zakupem czegokolwiek
- Wolną ścianę — nie „na oko", metrówką, razem z odstępem na otwarcie drzwi i szuflad.
- Wysokość blatu obok. Stojak 75 cm wysokości schowa się pod standardowym blatem 85–90 cm, jeśli chcesz go wsunąć w wolną przerwę w zabudowie.
- Która frakcja zapełnia się u Ciebie pierwsza. Nie zgadniemy tego za Ciebie — to zależy od tego, ile kupujecie w plastiku i czy pijecie wodę z butelek. Przez tydzień wystarczy zwrócić uwagę, po który worek sięgasz najczęściej. To ta frakcja decyduje, jak często wynosisz śmieci, a nie pojemność „całego zestawu".
- Otwór wrzutowy. W GORT pokrywa ma 30 × 36 cm, a otwór pod nią 23 × 25 cm — karton po pizzy trzeba złożyć, butelka 5 l wchodzi.
Czego nie napiszemy
Nie podamy Ci, o ile procent segregacja „zmniejsza rachunek za śmieci", bo to zależy od gminy i od stawki, a nie od stojaka. Nie napiszemy też, że stojak jest hermetyczny ani że zatrzymuje zapachy — jest otwartym stelażem z pokrywami i tyle.
Wymiary szafek i koszy podane wyżej to typowe rozmiary z rynku, podane po to, żeby dało się je porównać — nie nasz pomiar u Ciebie w kuchni. Zmierz swoją ścianę, zanim cokolwiek zamówisz, u nas czy gdziekolwiek indziej.
Wymiary GORT pochodzą od producenta, z dopuszczalną tolerancją produkcyjną. Kolory pokryw — niebieski, żółty, zielony — odpowiadają frakcjom, więc nie trzeba niczego podpisywać.
Cena i dostawa
Stojak GORT — 119 zł. Wysyłka z Polski, u Ciebie w 1–2 dni robocze. Darmowa dostawa od 199 zł.